Subscribe RSS

Archive for the Category "Garizim"

Garizim nr 9/2010 – BYLIŚMY TAM lut 17

27. marca kilka osób z Ruchu Światło-Życie miało możliwość pomóc w rekolekcyjnym dniu skupienia w Zakładzie Poprawczym w Białymstoku. Prowadziliśmy spotkanie w grupie, adorację krzyża i wraz z chłopakami z poprawczaka wysłuchaliśmy konferencji o przebaczeniu i uczestniczyliśmy we mszy świętej.

Przez wszystkich byliśmy bardzo mile przyjęci. Na koniec owego dnia skupienia chłopcy wręczyli wraz z podziękowaniami naszemu przedstawicielowi własnoręcznie wykonany krzyż wraz z koroną cierniową. Ksiądz Sebastian Barwiejuk, będący kapelanem w tejże instytucji zaprasza wszystkich chętnych na ich wspólne msze święte w każdą niedzielę o 13.00. Kto by chciał pomóc lub zgłosić się jako wolontarisz powinien skontaktować się wcześniej z ks. Sebastianem. Pójdźmy i tam z Dobą Nowiną o Jezusie.

Marta Nowik

Category: Garizim  | Comments off
Garizim nr 9/2010 – rekolekcje z o Manjackalem lut 17

W dniach 18 – 21 marca 2010 r. w Białostockiej Hali Sportowej „Włókniarz” około 1500 osób z Białegostoku, Podlasia, innych regionów Polski, a nawet zagranicy uczestniczyło w rekolekcjach charyzmatycznych z o. Jamesem Manjackalem. Rekolekcje zostały zorganizowane przez Wspólnotę „Kairos” będącą publicznym stowarzyszeniem wiernych gromadzącym osoby, które pragną służyć odnowie Kościoła szczególnie poprzez metody Ruchu Światło-Życie (więcej informacji: www.wspolnota.kairos.com.pl). Zaproszonym rekolekcjonistą był o. James Manjackal MSFS, pochodzący z Indii misjonarz należący do Zgromadzenia Misjonarzy Św. Franciszka Salezego. 34 lata temu doznał on cudownego uzdrowienia fizycznego i duchowego i od tamtej pory głosi Słowo Boże podczas rekolekcji charyzmatycznych. Od 10 lat jeździ z posługą Słowa i modlitwy o uzdrowienie po Europie, a od 3 lat przyjeżdża również do Polski. Jego główną misją jest praca wśród muzułmanów w krajach Zatoki Perskiej, na którą Ojciec Święty Jan Paweł II udzielił mu specjalnego błogosławieństwa: „by był gotów oddać życie za głoszenie Jezusa wśród muzułmanów”. Jest to niebezpieczna praca, gdyż głoszenie Ewangelii jest tam surowo karane i z tego powodu o. James doznał tam wielu prześladowań (więcej informacji: www.jmanjackal.net).

Czterodniowe rekolekcje były bardzo intensywnym i owocnym czasem wypełnionym modlitwą, konferencjami o. Jamesa, Eucharystią oraz Adoracją Najświętszego Sakramentu z modlitwą o uzdrowienie. W czasie przerw na posiłki hala przemieniała się natomiast w jeden wielki konfesjonał: posługujący w sakramencie pojednania kapłani cierpliwie słuchali przez trzy dni spowiedzi penitentów ustawionych w długie kolejki.

W pierwszym dniu o. James Manjackal MSFS podzielił się z nami świadectwem swojego życia: opowiedział o spotkaniu Żywego Boga, nawróceniu, uzdrowieniu, napełnieniu Duchem Świętym oraz decyzji o poświęceniu swojego życia Jezusowi poprzez nauczanie o Jego Królestwie.

W czasie konferencji poruszał tematy grzechu, potrzeby nawrócenia, życia w Duchu Świętym, przypominał nam o realnej walce jaka toczy się między dobrem a złem, o wielkiej mocy płynącej z sakramentów świętych, szczególnie z sakramentu pojednania i eucharystii, o potrzebie codziennego życia Słowem Bożym i karmienia się Eucharystią. Głosząc konferencje z mocą rekolekcjonista co chwila odwoływał się do słów Pisma Świętego, ukazując że Słowo Boże jest wciąż tak samo żywe teraz, jak i przed dwoma tysiącami lat, nie podlega zmianom i jest bezkompromisowe. Mówił również o zagrożeniach duchowych, których we współczesnym zabieganym świecie jest bardzo wiele: magia, astrologia, ezoteryka, filozofie wschodu i wiele innych.

O. James zachęcał nas do bycia charyzmatycznymi chrześcijanami, czyli chrześcijanami przebywającymi, żyjącymi stale w stanie łaski, żyjącymi Duchem Świętym. Zapraszał nas też do odnalezienia naszej chrześcijańskiej tożsamości i umiłowania na nowo Kościoła. Przypomniał nam również co jest wolą Pana wobec każdego z nas: ŚWIĘTOŚĆ.

Trzeciego dnia rekolekcji kaznodzieja mówił nam o uzdrowieniu wewnętrznym, oraz przeżywaliśmy modlitwę o uzdrowienie wewnętrzne oraz o wylanie Ducha Świętego.

Ostatni dzień rekolekcji był czasem świadectw, czyli publicznego podzielenia się doświadczeniami i przeżyciami z rekolekcji. Osoby mówiące świadectwa dzieliły się radością ze spotkania Boga, przemiany życia, zerwania z nałogami, uzdrowienia fizycznego i duchowego. W tym dniu do hali „Włókniarz” przybył ks. Arcybiskup Edward Ozorowski, metropolita białostocki, który zachęcił nas do tego, aby podtrzymywać ogień Ducha Świętego który w nas zapłonął i rozniecać coraz większy jego płomień oraz udzielił nam pasterskiego błogosławieństwa.

Rekolekcje zakończyły się Eucharystią z modlitwą o uzdrowienie w parafii Miłosierdzia Bożego w Białymstoku, otwartą dla wszystkich chętnych.

Category: Garizim  | Comments off
Garizim nr 9/2010 – Ważniejsze jest to, co myśli o mnie Bóg lut 17

Ważniejsze jest to, co myśli o mnie Bóg.. Bardzo często to sobie powtarzam. Będąc istotami społecznymi jesteśmy ’skazani’ na innych ludzi. I narażeni na osądy i oceny. Sami przecież też, nie raz i nie dwa jesteśmy niezłymi  sędziami”. Nawet w naszym Ruchu. Kiedy wiem, że choćbym stawała na rzęsach to i tak każdy lubić mnie nie będzie i kiedy czuję, że czasem własna legenda mnie wyprzedza ;)
Każdego z nas dopadają takie myśli i uczucia. Lecz bez przesady, chyba nie można się na tym zatrzymywać, koncentrować i płakać! W końcu;  Ważniejsze jest to, co myśli o mnie Bóg, a nie drugi człowiek, który zbawić mnie nie może..”
Polecam każdemu – temu który osądza i temu który jest osądzany dwie ważne treści; pierwsza to taka, że w oczach Boga jesteś WYJĄTKOWY/A , JEDYNY/A, NAJWSPANIALSZY/A  I NAJUKOCHAŃSZY/A  i to DLA NIEGO MASZ SIĘ PODOBAĆ i to ON Cię osądzi… tylko i wyłącznie z MIŁOŚCI.. a druga prawda to;

Ps 34, 14…

fiołek

Category: Garizim  | Comments off
Garizim nr 9/2010 – Przyjaźń lut 17

Przyjaźń to nic innego jak rozumienie. Świadomość tego, że jest się rozumianym. Wiara w  to, że mój przyjaciel modli się za mnie codziennie. Przyjaźń to nie puste słowa potakiwaczy:   dobrze zrobiłeś”,   zrobiłbym/abym  na   twoim   miejscu   tak   samo”.   Przyjaźń   to   wspólne   rozważanie, wyciąganie wniosków, dzielenie się doświadczeniem. Przyjaźń to spotkanie,  którego  nie  chcemy zakończyć. Przyjaźń to niepisana umowa zatwierdzona dzięki Pośrednikowi,  której  najważniejszy punkt mówi o  zaufaniu.  Przyjaźń  to  zamek  budowany  na  Chrystusie,  w  którym  dzięki  Bogu możemy się razem spotkać i złapać oddech.  Radość  jaka  wypływa  ze  spotkania  i  ten  spokój serca – bezcenny.

Sebastian Mariusz Słomiński

Moim przyjaciołom.
Dwa kubki, jeden większy od drugiego,
Gdzieś między słowami popijana herbata
A w tle muzyka miękka z wieży stereo
Usiadłem, spojrzałem, mówię jak do brata.
Gdzieś między łapaniem smaku herbaty
A zapamiętywaniem żyrandola, siedzimy My – On i ja,
młody i starszy, dwa światy
I rozmawiamy do rytmu białej herbaty
Szczęść Boże!

Category: Garizim  | Comments off
Garizim nr 9/2010 – Szałowy sylwester lut 17

31 grudnia to data którą zwykle większość młodych ludzi traktuje jako kolejny moment ku temu, by się „zabawić”. Trzeba tu jednak postawić pytanie: Co to właściwie znaczy „dobrze się zabawić”? Definicji je wiele, wpływ ma na to na pewno temperament, uosobienie, gusta. Jednym słowem każdy jest indywiduum i ma swoje określone potrzeby. Czy to jednak upoważnia młodych ludzi do tego, by dobrą zabawę kojarzyć jedynie z upiciem się do nieprzytomności? Zwłaszcza wśród nieletnich spotyka się tendencję do takich zachowań. Bo czy można przeżyć coś bardziej ekscytującego niż upojenie alkoholowe i to w dodatku za plecami nieświadomych niczego rodziców? Otóż można i to zupełnie bez miligrama alkoholu.

Moje plany na Sylwestra przeciągały się w czasie. Właściwie do połowy grudnia nie wiedziałam co pocznę w ostatni wieczór 2009 roku. Miałam kilka propozycji „domówek” lub po prostu spędzenie tej nocy na placu miejskim przed białostockim ratuszem. Druga opcja miała być ostatecznością, bo jestem typem domatorki i nie przepadam za kilkugodzinnym sterczeniem na mrozie. Z drugiej strony mam pewną dyskwalifikującą mnie cechę, jeżeli chodzi o imprezy domowe.. Nie toleruję alkoholu i papierosów, co jest dziś rzadkością wśród młodzieży. Wyalienowanie się z „pijącej grupy” nie jest rzeczą łatwą, ale mój przykład pokazuje, że jednak można.

Propozycję oazowego Sylwestra dostałam dosyć wcześnie. Mimo iż należę do Ruchu Światło-Życie, miałam mieszane uczucia. Zastanawiałam się czy nie będzie zbyt drętwo, czy nie będę później żałować, że nie spędziłam tego Sylwestra inaczej. W życiu trzeba jednak wszystkiego spróbować i tak za namową kilku osób zdecydowałam się na zabawę przy parafii NSJ.

Wieczór rozpoczął się Mszą Świętą poprzedzającą dyskotekę. Każdy w modlitwie i skupieniu analizował mijający rok, wszystkie wzloty i upadki. Nie można chyba w piękniejszy sposób pożegnać kolejnego etapu w swoim życiu, jak właśnie poprzez indywidualne spotkanie z Panem Bogiem w Duchu Świętym podczas Eucharystii.

Ubogacona duchowo mogłam rozpocząć zabawę. Nieopisaną radość przyniosło mi spotkanie z wieloma znajomymi. Oazowicze dopisali, przychodząc tłumnie by razem witać Nowy Rok. Na zgłodniałych czekał smaczny posiłek, na strudzonych wolne krzesło, a na chętnych niezapomnianych, tanecznych wrażeń- wolny parkiet i dobra muzyka. Śmiałkowie zmagali się w najprzeróżniejszych konkurencjach, gdzie wygraną były „łakome kąski”. To wszystko sprawiło, że ta impreza po prostu skazana była na miano udanej. O północy wszyscy z radością mogli złożyć sobie noworoczne życzenia i obejrzeć pokaz fajerwerków na nadzwyczajnie rozświetlonym niebie Białegostoku.

Dla mnie ten Sylwester był jednym z najlepszych na jakich byłam. Bezcennym doświadczeniem okazało się być poznawanie umiejętności tanecznych kolegów, a przede wszystkim animatorów. Kulturalna zabawa w doskonałym towarzystwie sprawiły, że parkiet opustoszał o czwartej nad ranem. Wiem jedno: powinno być więcej takich spotkań. Na przyszłorocznego oazowego Sylwestra zapisuję się już dziś. Pozostaje tylko kwestia jego organizacji, ale teraz już wiadomo kogo będzie o to trzeba ładnie prosić

Category: Garizim  | Comments off
Garizim nr 9/2010 – Listy rekolekcyjne lut 17

Monika (10 lat):
Kochana Moniko.
Ja Cię stworzyłem, więc się nie lękaj! Jesteś Moją córką. Zawsze będę z Tobą. Bardzo, bardzo Cię kocham. Wiem, kiedy jesz, a nawet złościsz się na Mnie. Po prostu wiem wszystko o Tobie. Wybaczam Ci zawsze Twoje wszystkie grzechy. Ofiarowałem życie Mojego Syna za Twoje grzechy. Ja Ci daję siłę. Gdy jesteś smutna, zawsze Cię pocieszam. Nigdy nie zapomnę o Tobie.
Twój kochany Tatuś Bóg (Jahwe)

Kamila (9 lat):
Droga Kamilko!
Kamilko, nie lękaj się, ponieważ jesteś moją córeczką. Kocham Cię zawsze i nic nas nie rozłączy. Wiem, wszystko o Tobie, bo jesteś Moją córeczką. Zawsze odpuszczam Ci grzechy, gdy tylko ich żałujesz. Umarłem za Ciebie. Zaufaj mi, a ja Ci pomogę. Zawsze będę Cię pocieszał. Będę o Tobie pamiętał.
Jezus

Kasia (10 lat):
Droga Kasiu.
Ja Cię stworzyłem, więc nie lękaj się, bo jesteś Moją córeczką. Wezwałem Cię po imieniu. Zawsze będę z Tobą. Nigdy Moja miłość Cię nie opuści. Zawsze wiem, kiedy jesteś na Mnie zła, kiedy wstajesz lub śpisz. Wybaczam Ci wszystkie grzechy. W każdej chwili będę Cię uzdrawiał. Jeżeli mi zaufasz, odzyskasz siły, będziesz biegła bez zmęczenia. Ja najlepiej Cię pocieszę. Nigdy o Tobie nie zapomnę.
Jezus

Gabrysia (9 lat):
Droga, kochana Gabrysiu.
Stworzyłem Cię, bo jesteś Moją córką i zawsze będziesz Moją kruszynką. Nawet jak będziesz daleko ode mnie to i tak będę blisko Ciebie. Wiem, kiedy się złościsz przeciw Mnie, to otwórz Pismo Święte. Przebaczam Ci nawet największe grzechy. Zawsze możesz się schować w Moich Ranach. Zaufaj mi, Gabrysiu. Kiedy jesteś smutna, Ja Cię pocieszę. Będę o Tobie pamiętał.
Jezus

Natalka (10 lat)
Droga Natalio.
Ja Cię stworzyłem, więc się nie lękaj. Ja Cię przed wszystkim obronię. Pamiętaj, że jesteś Moją córeczką i Cię kocham. Pamiętaj, Moja miłość do Ciebie uśmiecha się i nigdy nie odejdzie. Kiedy wstajesz, daję Ci jeść, jak wychodzisz, to daję Ci dobry humor i nigdy nie daję Ci płakać, tylko w poważnych sprawach daję Ci płakać. Chcę Ci zawsze odpuszczać grzechy i czekam aż do mnie przyjdziesz. W Jezusie objawiłem Moją miłość do Ciebie. Ja chcę być Twoją siłą. Jak jesteś smutna, pocieszam Cię. Myślisz, że zapomniałem o Tobie, a Ja nigdy nie zapomnę.
Bóg

Dzieci pisały te listy na podstawie fragmentów z Pisma Świętego:

Iz 43,1-2 „Ale teraz tak mówi Pan, Stworzyciel twój, Jakubie i Twórca twój, o Izraelu; „Nie lękaj się, bo cię wykupiłem, wezwałem po imieniu; tyś moim! Gdy pójdziesz przez wody, Ja będę z tobą, i gdy przez rzeki, nie zatopią ciebie”.
Iz 54,10 „Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie”.
Iz 37,28 „Wiem, kiedy wstajesz i kiedy spoczywasz, kiedy wychodzisz i kiedy powracasz, i jak cię ponosi złość przeciw Mnie”.
Iz 44,22 „Usunąłem twe grzechy jak chmurę i twoje wykroczenia jak obłok. Powróć do Mnie, bom cię odkupił”.
Iz 53,5 „Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna na nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie”.
Iz 40,31 „(…) ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły; biegną bez zmęczenia…”
Iz 51,12 „Ja i tylko Ja jestem twym pocieszycielem”.
Iz 49,15 „Ja nie zapomnę o tobie”.
Category: Garizim  | Comments off
Garizim nr 9/2010 – Przestrzeń miłości lut 17

Przestrzeń miłości – jak to ładnie nazwał jeden z diakonów na jednym ze swoich ostatnich kazań. Tak ładnie ubrane słowa, aż się same proszą, by coś o nich napisać;)

To przestrzeń gdzie żyjemy, gdzie wzrastamy w miłości, poprzez otrzymywanie jej i dawanie. Możecie wierzyć lub nie, każdy z nas żyje w takiej przestrzeni! Tę przestrzeń tworzą ludzie wokół nas i my- w domu, parafii, szkole, pracy.. A także tworzy ją Bóg. To On tworzy te malutkie przestrzenie miłości, jak np. przyjaźń- potwierdzenie znajdujemy w Piśmie Świętym, w Księdze Ozeasza 11, 4a (Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości..) Tworzy przez to, że kieruje nami, tak, iż sami zaczynamy czuć potrzebę szukania i budowania takich więzi. Pomaga nam tworzyć te przestrzeń i czasami otwiera nam oczy, gdy nie widzimy miłości, jaką już jesteśmy obdarowani. Nawet serdeczny uśmiech, czy ‘poczochranie po czubrynie’ może być elementem tworzącym przestrzeń miłości;) Wśród dużego cierpienia, wielu ludzi nie dostrzega takiej „małej miłości”. Przyczyńmy się, więc do tego, by było jej więcej.. Razem z Bogiem bądźmy współbudowniczymi tej dobrej przestrzeni.. Przestrzeni miłości.

fiołek

Category: Garizim  | Comments off
Garizim nr 9/2010 – Ferie z Bogiem 2010 lut 17

Szkolne ferie zimowe to nie dla wszystkich jest czas odpoczynku, relaksu, ciszy i spokoju. Kolejny już raz ich część spędziłam wraz z dziećmi i młodzieżą w pięknej miejscowości Hermanówka na Feriach z Bogiem. Był to wyjazd zorganizowany w mojej parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Białymstoku, przeznaczony dla uczniów szkoły podstawowej i gimnazjum. Głównym organizatorem był ksiądz z naszej parafii – ks. Tomasz Małyszko.

Przygotowania do tych mini – rekolekcji dla dzieci i młodzieży rozpoczęły się już dużo wcześniej. Najpierw trzeba było stworzyć temat ogólny tego feriowego wypoczynku i połączyć przyjemne z pożytecznym, aby młodsi i starsi byli zadowoleni i nie mieli zbyt wiele czasu na nudę i psikusy przychodzące do głowy, gdy np. nie ma co robić. Gdy powstał temat trzeba było stworzyć program ogólny tych ferii, z uwzględnieniem specyfiki wyjazdu oraz dostosowany do możliwości odbioru uczestników i uwzględniający warunki pogodowe i lokalowe. Następnie został stworzony plan dnia na 5 dni, składający się z elementów stałych , jak i zmiennych. I na końcu przyszedł czas na pisanie mini – konspektów spotkań formacyjnych w małej grupie.

I gdy wszystko było już gotowe i dopięte na ostatni guzik – zaczęło się! Przyjechało sześćdziesięciu bardzo żywych, ciekawych świata i spragnionych przygód uczestników, którymi należało się zaopiekować i zająć. Ale nie było tak strasznie! Już po pierwszym powitalnym spotkaniu integracyjnym pierwsze lody zostały stopione i pokonane i wszyscy razem wspólnie wyruszyliśmy w pięciodniową podróż w nieznane, której hasło przewodnie brzmiało: „Czy jest nas na świecie tylko dwóch – czyli ja i mój brzuch???” Natomiast każdego dnia odkrywaliśmy inną przygodę, której tytuły brzmiały:
Dzień 1: Kim jest egoista i egocentryk?
Wprowadzenie, czyli znane słowa „ja”, „mój”, „moje”.
**
Dzień 2: Dlaczego moje potrzeby na świecie i w społeczeństwie nie są najważniejsze?
Czyli nie jestem tylko Ja, ale są też Oni i jesteśmy My.
**
Dzień 3: Co obchodzi słonia mój brzuch? I czy ja mogę czasem pomyśleć o słoniu?
Poznajemy jeden dzień z życia słonia.
**
Dzień 4: Jednak są na świecie inni ludzie, którzy też mają swoje potrzeby.
To dziwne, ale tak jest.
I świat nie kręci się wokoło mojego pępka…
**
Dzień 5: Podsumowanie wszystkiego.
Sprawdzian wiadomości i umiejętności, czyli sprzątanie Hermanówki.

Najpiękniejsze w tym wyjeździe dla mnie było to, iż mogłam wziąć na niego trzech swoich uczniów, wspaniałych chłopaków – Tomka – lat 18, Pawła lat – 18 i Tomka – lat 19, którzy byli animatorami i opiekunami tychże dzieci. Mogłam patrzeć i podziwiać, jak doskonale sobie radzą w różnych sytuacjach, jak opiekują się swoimi grupami, jak dzieci po prostu za nimi przepadają… Tak, to był piękny widok, zwłaszcza, gdy się dostrzega, jak uczniowie powoli przerastają swojego nauczyciela… I tak powinno być!

Marta Nowik

Category: Garizim  | Comments off
xx